Jak poczta podróżuje po całym świecie
Wszystkie poczty na Ziemi tworzą razem ogólnoświatowy, nieprawdopodobnie złożony system. Teoretycznie każdy z 4 mld mieszkańców naszego globu jest w stanie porozumieć się z dowolną osobą w ciągu zaledwie kilku dni. Liczba paczek i listów obsługiwanych przez 654 000 urzędów pocztowych na świecie jest niewyobrażalna. Każdego dnia nadawanych jest około 1mld przesyłek zagranicznych. Fizyczne dostarczenie listu, w odróżnieniu od przekazu elektronicznego jest powolną, wymagającą dużego nakładu czasu czynnością, stałym wyzwaniem dla milionów pocztowców ze 169 krajów-członków Światowego Związku Pocztowego. Z Peace River do Nicei Każda nadana przesyłka staje się obiektem tego wielkiego przedsięwzięcia. Wyobraźmy sobie na przykład młodego francuskiego inżyniera o imieniu Pierre, który zostaje wysłany w celu przeprowadzenia badań geologicznych do Peace River, małej miejscowości w kanadyjskiej prowincji Alberta, zamieszkanej przez zaledwie 6 300 osób. Miejscowość ta leży na skraju szerokiej doliny, w okolicy bogatej w ropę naftową i gaz ziemny. Stamtąd też Pierre wysyła list do swojej babci mieszkającej w okolicach Nicei, by poinformować ją, że szczęśliwie dotarł na miejsce. Po wybraniu ze skrzynki list Pier-re'a wraz z kilkoma tysiącami innych trafia do lokalnego urzędu pocztowego, gdzie osobno układa się przesyłki miejscowe i zamiejscowe. Z tych drugich wybiera się wszystkie zagraniczne i układa w dwóch stosach. W jednym przesyłki, które wysłane zostaną na zachód przez Pacyfik, w drugim te, które pojadą na wschód, również do Europy. Przed wieczorem wszystkie (poza miejscowymi) zostaną przewiezione ciężarówką 160 km na południowy zachód, do Grande Prairie, najbliższego większego miasta. Tu obie grupy zagranicznych listów dołączają do podobnych przesyłek nadanych w innych miejscowościach w tym rejonie. Następnego dnia rano, we wtorek, kolejna ciężarówka zabiera całą pocztę w 480-kilometrową podróż do stolicy Alberty, Edmonton. Tam pocztowcy dokładają kolejne przesyłki i przewożą je na lotnisko. Stąd listy na zachód lecą samolotem do Vancouver, zaś te na wschód - do Toronto, gdzie docierają we wtorek wieczorem. W Toronto poczta jest sortowana wg krajów przeznaczenia. Zabiera to prawie całą środę i czwartek. List Pierre'a dołącza do 330 kg innych listów do Francji. W czwartek wieczorem samolot zabiera pocztę do Paryża. Następnego dnia rano ląduje na podparyskim lotnisku Charles de Gaulle. Jest to piąty dzień podróży listu Pierre'a. Listy z Kanady docierają do Paryża, by dołączyć do 50 min innych przesyłek obsługiwanych dziennie przez wysoce zautomatyzowaną pocztę francuską. Kod pocztowy w adresie babci Pierre'a jest odczytywany automatycznie przez urządzenie, które jednocześnie oznacza kopertę kodem paskowym zawierającym informacje, z którego urzędu list zostanie ostatecznie doręczony.